Babia Góra zdobyta!

Szczegóły

Tym razem naszym celem była Babia Góra! Członkowie Koła Turystyczno – Rowerowego, musieli zmierzyć się z naprawdę ciężkim wyzwaniem! Żeby w ogóle dojechać do Lipnicy Wielkiej, skąd planowaliśmy „wspinaczkę”, musieliśmy spędzić w autobusie ponad trzy godziny! Wszyscy, gotowi i zwarci, odpowiednio wyposażeni w sprzęt i prowiant, wyruszyliśmy na szlak wschodnim zboczem góry. Pogoda była fantastyczna, świeciło słońce, można było cieszyć się pięknymi widokami. Nasz licencjonowany przewodnik, pan Daniel, prowadził nas na szczyt mocnym tempem. Z pewnością zawiedzeni byli członkowie naszej nieformalnej sekcji grzybiarzy i jagodowych „podjadaczy” – w Babiogórskim Parku Narodowym nie wolno niczego zrywać. Ale spokojnie, 30 października wybieramy się na Lubomir – będzie można uzupełnić zapasy.

 babia gora zdobyta 4

Pierwszy dłuższy postój zrobiliśmy przy ruinach starego schroniska, z 1904 roku, gdzie przewodnik opowiedział nam historię tego miejsca. Im szliśmy wyżej, tym bardziej wzmagał się wiatr. Uczestnicy wyprawy musieli obowiązkowo zabezpieczyć się na tę okoliczność – zakładając kurtki przeciwwietrzne. Gdy dotarliśmy na szczyt, naszym oczom ukazał się przepiękny widok. Niestety jednak, nad Babią Górą zwykle unoszą się ciemniejsze chmury – tak było i tym razem. Można było dostrzec zarys Tatr, oraz przepiękny Beskid Żywiecki. Nie byliśmy na szczycie zbyt długo. Zachowaliśmy się jak rasowi himalaiści: zaliczyliśmy szczyt, zdobyliśmy dowody (zdjęcia) i szybko rozpoczęliśmy zejście do bazy (autokaru)!

Droga w dół była trudna – dość stroma i kamienista. Ale udało dotrzeć się do schroniska PTTK Markowe Szczawiny. Był tam czas na dłuższą przerwę, uzupełnienie płynów i zaspokojenie apetytu. Nasi uczniowie mogli również uzupełnić pieczątki, które zdobywają w celu zdobycia Korony Polskich Beskidów. Zaliczyliśmy już szczyty: Skrzyczne, Czupiel, teraz Babią Górę, a za dwa tygodnie wspomniany wcześniej Lubomir.

Po tym odpoczynku ruszyliśmy z małymi przystankami w dół. Dotarliśmy do autobusu, który czekał na nas po zachodniej stronie góry. Dzięki temu trasa do domu, była nieco krótsza.

Przeszliśmy w tym dniu czternaście kilometrów! Prawie siedem godzin spędziliśmy w autobusie. To była trudna i wymagająca wyprawa. Mamy nadzieję, że nikogo to nie zniechęca i wierzymy, że w życiu naprawdę cenimy te rzeczy, które przychodzą nam z trudem! Gratulujemy naszym uczniom zdobycia kolejnego szczytu (1725m) i zachęcamy do udziału w kolejnych wyjazdach. Zawsze znajdzie się kilka wolnych miejsc w autobusie, więc zapraszamy również rodziców.

  • babia-gora-zdobyta (1)
  • Odsłon: 198
  • babia-gora-zdobyta (2)
  • Odsłon: 198
  • babia-gora-zdobyta (3)
  • Odsłon: 202
  • babia-gora-zdobyta (4)
  • Odsłon: 195

Do zobaczenia na następnej wyprawie!

   
© Szkoła Podstawowa im. K. Miarki w Pielgrzymowicach